PS CZYTELNICY …..

30 października, 2020 | by autor
PS CZYTELNICY   …..
Wiadomości
0

“Istnieją pewne granice przeżyć ludzkich i bezkarnie nie można ich przekraczać; jeśli się to stanie, gdy wyjdzie się „poza”, wówczas już nie ma powrotu do dawnego. Zmienia się coś w zasadniczej strukturze; człowiek już nie jest ten sam, co kiedyś” prof. Antoni Kępiński “Rytm życia” Nie jest to krzyk ostateczny ani akt desperacji, jest to po prostu nagłośnienie pewnej sprawy; w tym przypadku sprawy dotyczącej mojej osoby i kilku innych bohaterów niniejszego postu oraz takich instytucji jak Polskie Radio Koszalin, Radio Słupsk, Prawo i Sprawiedliwość, Prawo i Sprawiedliwość Koszalin, Zachodniopomorskie wspiera PiS, Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich oraz takich osób jak Czesław Hoc, Paweł Michalak, Krzysztof Najda, Krzysztof Nieckarz, Paweł Szefernaker, Ewa Giza, Anna Wańtuchowicz, #PiotrOstrowski – dyrektor Polskie Radio Koszalin. To tak tytułem wstępu. Najpierw zacznę od jesieni roku 2016 roku, kiedy to Paweł Michalak jako Dyrektor Delegatury Urzędu Wojewódzkiego w Koszalinie spotkał się ze mną, aby pomóc mi znaleźć pracę, spotkanie minęło w miłej atmosferze, Pan dyrektor wziął moje CV i jak się potem okazało przesłał je do Radia Koszalin. Następnie jeździłem na spotkania do Koszalina, w których to brali udział tacy panowie jak: Najda, Starkowski, Jankowski. Potem mimo ciągłego kontaktu, zresztą różnego, mojego z w/w panami wszystko się nagle urwało, ucichło, że się kolokwialnie wyrażę. A dwa lata później kiedy to Pan Krzysztof Najda napisał na swym profilu na Facebooku – z początkiem roku 2018 – krótki post, w którym poinformował, że w pewnym czasie Czesław Hoc i Stanisław Gawłowski w jednym dniu i miejscu wzięli korzyść majątkowa – łapówkę – od darłowskiego przedsiębiorcy Krzysztofa B., to mimo, że usunął ten post – ale są osoby, które posiadają tzw. zrzut ekranu tego postu – pożegnał się z pracą w KOWR Koszalin, gdzie wówczas dyrektorem był jeszcze Pan Krzysztof Nieckarz. I co jest najciekawsze, że ani Pan Hoc, ani Pan Gawłowski nie podali Pana Najdę do sądu o zniesławienie etc. I wówczas Pan Najda poinformował mnie, że jesienią 2016 roku moją ewentualną pracę w Radiu Koszalin zablokował Pan Hoc. Dlaczego poinformował mnie o tym dopiero z początkiem roku 2018, to oczywiście pytanie retoryczne. Natomiast na początku sierpnia 2020 roku sam sobie “wydeptałem” pracę w Polskim Radiu Koszalin/Oddział Słupsk. Z początku wszystko wyglądało na to, że tę pracę dostanę. Byłem w siedzibie Radia Słupsk, gdzie odbyłem rozmowę kwalifikacyjną – wypadłem pozytywnie, wówczas też zaniosłem tam swoje CV, a następnie telefonicznie skontaktowałem się z Radiem Koszalin, bo przecież to dyrektor Radia Koszalin Pan Piotr Ostrowski miał podjąć decyzję czy zostanę zatrudniony czy nie, ale od 1 września 2020 roku, kiedy to Pan Ostrowski wrócił z urlopu nie odpowiedział mi w jakikolwiek sposób i o jakiejkolwiek treści; przecież wystarczyłby mail z odpowiedzią “nie bo nie”, a tak – mimo mojego ciągłego kontaktu z Radiem Koszalin – telefony, maile, osobiste stawienie się w tym medium – nigdy nie uzyskałem żadnej informacji, nigdy Pana Ostrowskiego nie było w tym czasie w pracy, po jakimś czasie sekretarka Pana Ostrowskiego zaczęła już ze mną inaczej rozmawiać, tak jakby nie wiedziała z kim i w jakiej sprawie rozmawia, ale ta zmiana nastąpiła już we wrześniu. Panie Dyrektorze Polskie Radio Koszalin #PiotrOstrowski niech Pan pamięta na przyszłość, że dyrektorem się bywa, a człowiekiem jest się zawsze. Przynajmniej powinno się nim być. Kiedy w żaden sposób nie mogłem się dowiedzieć dlaczego nie mam żadnej o jakiejkolwiek treści odpowiedzi z Radia Koszalin, to zatelefonowałem do Pani doktor/dyrektor Ewy Gizy i poprosiłem o pomoc, ale tylko w uzyskaniu informacji dlaczego Pan Ostrowski milczy. Poza Panem Pawłem Michalakiem, to właśnie Pani Ewa Giza była do mnie, do mojej osoby nastawiona pozytywnie, i dlatego wykonała kilka telefonów, a następnie oddzwoniła do mnie z informacją, że po pierwsze w kwestii pracy w Radiu Koszalin powinienem się skontaktować z Panem posłem Pawłem Szefernakerem oraz dodała, że ktoś wysoko postawiony w PiS, oczywiście w naszym regionie powiedział dyrektorowi Ostrowskiemu, żeby Sapały nie zatrudniał. Maila do posła Szefernakera napisałem, a w trakcie kilku rozmów z różnymi członkami, sympatykami etc. PiS z Kołobrzegu i Koszalina dowiedziałem się, że i tym razem zostałem zablokowany przez Pana Hoca lub przez jego – jedną z wielu – “prawą rękę” czyli przez Pana Nieckarza. Przyszedł taki dzień, że byłem w Koszalinie, to odwiedziłem wówczas osobiście siedzibę Radia Koszalin, ale nie było nie tylko Pana dyrektora Ostrowskiego, ale także jego sekretarki, ale miły ochroniarz połączył mnie z jakąś panią, którą w wielkim skrócie poinformowałem o co mi chodzi oraz podałem swoje dane plus numer telefonu, ale i tak do dziś cisza ze strony Pana dyrektora Piotra Ostrowskiego – to świadczy o kulturze osobistej, i skoro tak ma wyglądać tzw. #dobrazmiana, to ja serdecznie dziękuje, bo przecież u nas na Pomorzu nie ma żadnej dobrej zmiany, a jest tylko układ i mocno usadowiony, a tenże układ nie ma barw politycznych. W tym miejscu chciałbym się zapytać Pana Hoca, co takiego mu uczyniłem, że blokuje mnie, abym nie dostał pracy? Czy to, że wiosną 2017 roku napisałem artykuł – na podstawie dokumentów i treści rozmów – z rożnymi rolnikami z Pomorza, którzy byli – delikatnie mówiąc – z pracy dyrektora Nieckarza niezadowoleni w ówczesnej ANR w Koszalinie, a może dlatego, że skoro na początku roku 2011 wyrzucił mnie z pracy – Redakcja “Teraz Koszalin”/”Głos Koszaliński” ówczesny “baron” z #PO poseł #StanisławGawłowski, a jak wszyscy mówią jesteście panowie – rzecz jasna nieoficjalnie – w dobrych układach, co? Zresztą kilka lat temu Pan Adam Stacewicz (kiedyś też Radio Koszalin), powiedział mi, że dopóki Gawłowski jest przy władzy, to ja nie dostanę żadne pracy, a jakiś czas temu kilka innych osób powiedziało mi, że póki Gawłowski jest na wolności, to mimo tego, że ma zarzuty, że jest “niezależnym” senatorem, że należy do opozycji, to i tak nie dostanę pracy, bo przecież układ to układ. Wracając do mojego pobytu w Koszalinie, to odwiedziłem również w tym dniu siedzibę Biura Poselskiego PiS Pana Pawła Szefernakera, zastałem tam asystentkę pana posła i powiedziałem o tym, że jakiś czas temu napisałem do pana posła maila w sprawie, którą tu w wielkim skrócie opisuję. Pani asystentka podała mi inny adres mailowy pana posła i poprosiła, aby jeszcze raz przesłał treść tego maila na ten adres, który wówczas otrzymałem. Tak też zrobiłem, ale po dwóch tygodniach oczekiwania na odpowiedź zadzwoniłem do Pani asystentki z pytaniem kiedy dostanę – jeżeli w ogóle dostanę jakąkolwiek odpowiedź od pana posła – to dowiedziałem się, że posła i senatora nie obowiązują przepisy KPA czyli, że nie musi ten ktoś odpowiadać w ciągu 14. dni, ale że wczoraj minął miesiąc od wysłania przeze mnie po raz drugi tego maila, to dziś postanowiłem napisać ten post. Teraz mogę się spodziewać tylko – na dobry początek – pousuwania, blokowania mnie na Facebooku, Twitterze – a potem może jakiś jeszcze innych szykan, ale ja się nikogo i niczego nie boję; ja mogę spojrzeć sobie w oczy w przeciwieństwie do wielu z was, bo ja nie nie należę do żadnego układu, bandy etc. A teraz muszę jeszcze wrócić do Pani Anna Wańtuchowicz – otóż na początku załatwiania sobie pracy w Radiu Koszalin – Oddział Słupsk, kontakt i rozmowa z Panią Wańtuchowicz był serdeczny i przebiegał w miłej atmosferze, ale jak we wrześniu po rozmowie z Panią Ewą Gizą zatelefonowałem do Pani Wańtuchowicz z informacjami, że wykonałem kilka telefonów do różnych członków, działaczy, sympatyków PiS z regionu w kontekście tego, że dyrektor Ostrowski nie odpowiada mi w ogóle, to nagle Pani Wańtuchowicz zmieniła ton i nie pochwala tego, że ja upolityczniam sobie załatwienie pracy, a przecież takiego czegoś nie było, bo wykonanie przeze mnie kilka telefonów do różnych członków PiS, było tylko podyktowane tylko tym, że dyrektor Ostrowski milczał. A Pani, Pani Anno jak, po jakiej linii dostała się do Radia Słupsk i to od razu na stanowisko dyrektorskie? Przez słupsku PUP? Ja jako czynny członek SDP dostaję różne informacje od wielu różnych ludzi. Wam wszystkim życzę powodzenia, ale na koniec pozwolę sobie zacytować Pana redaktora Cezary Franciszek Gmyz w kontekście zatrzymania Romana Giertycha: “I niech to będzie przestrogą dla polityków Zjednoczonej Prawicy. Żadna władza nie trwa wiecznie. Jeśli chcielibyście się nachapać na przyszłość to liczcie się z tym, że was mogą zamknąć”. A koniec coś od siebie; kolejny cytat, ale tym razem z Norwida: “Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala, Czy ten, co mówić o tym nie pozwala?”.

Krzysztof Sapała, Słupsk, dnia 24.10.2020

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *