MISIACZEK cd.

1 marca, 2020 | by autor
MISIACZEK  cd.
Wiadomości
0

Do tego wszystkiego co odczytywał sędzia można by dodać wiele, wiele, wiele innych różnych informacji, które są związane z Gawłowskim i ludźmi, którzy stali się jego ofiarami; sam siebie pomijam, bo ja straciłem tylko lub jak ktoś woli pracę i ogon ten, że się tak wyrażę ciągnie się do dziś. Bo Gawłowski ma szerokie znajomości, plecy, układy etc. I wracając do mnie, to blokadę na pracę robią mi też ludzie z lokalnego PiS, bo przecież układ to układ. Piszę to co z całą odpowiedzialnością, bo z biegiem czasu dowiedziałem się wiele ciekawych a zarazem przerażających informacji/faktów. Czekam tylko na moment kiedy zdecyduję się na upublicznienie czegoś plus komentarz plus informacje ode mnie samego. Wśród ofiar Gawłowskiego, które pośrednio straciły życie jest więcej osób niż śp. Józef Warchoł – Jego po prostu zlikwidowano. Natomiast inni – np. Państwo Rowińscy – przedwcześnie stracili życie, bo byli non stop szykanowani etc i ich zdrowie podupadło a następnie stracili życie. Co do Krzysztofa B., który jeszcze za czasów rządów PO – PSL trafił do AŚ Szczecin, gdzie ja akurat pracowałem, to on – ten biznesmen – od początku bał się, przyznawał do winy, szedł na układ z prokuratorem. Trafił do aresztu zaraz po znanym nam wszystkim Tomaszu P., który na moich oczach chudł, czerniał, marniał, bał się i był osadzony w pawilonie „B” – ochronka. On też szedł na układ z prokuratorem, a był to rok 2014. Krzysztof B. wręczał łapówki nie tylko Gawłowskiemu, i nie tylko ludziom z #PO, o czym swego czasu napisał mój a zarazem tego i biznesmena imiennik, człowiek z Koszalina i za to zapłacił pewną cenę – a to już było za rządów PiS. Pomorze – całe – to Polska klasy „C”, Warszawa, Nowogrodzka, Prezes nic lub prawie nic nie wie co tu się dzieje. Jest ogromny przesiew informacji, które mają, powinny trafić do Prezesa, ale nie trafiają. Bo jeżeli dwóch panów z różnych partii jest przy władzy – raz w koalicji, a raz w opozycji – to przecież nie ma lepszego dowodu na wspomniany układ. I na koniec: Dlaczego w wyborach samorządowych 2018 roku PiS w Koszalinie wystawił na kandydata na prezydenta tego miasta Andrzeja Jakubowskiego?

I Pan Szefernaker – już ułożony przez Pana Hoca – tak za nim obstawał? A dlatego, że my nie ruszamy was, a wy nas. My rządzimy tam, a wy tam. Proste? Tylko w wielkim skrócie napisane. I dlaczego też tak nagle po 2014 roku w takich miejscowościach – jak np. Sławno, Darłowo i okolice – do PiS zapisało się i zostało przyjętych mnóstwo ludzi, których delikatnie można określić mianem karierowiczów, chorągiewek, i którzy wraz z rodzinami zaraz po wstąpieniu po PiS dostali intratne stanowiska, dobrą pracę? Bo to ludzie, którzy do każdej partii się zapiszą, zawsze będę mieć taką czy inną pracę – mierni, bierni, ale wierni. Pamiętam doskonale spotkanie z Prezesem w Dygowie, kiedy to wręczałem Panu Prezesowi list protestacyjny/informacyjny w imieniu bardzo dużej grupy rolników z naszego terenu poszkodowanych przez KOWR w Koszalinie i jego dyrektora Pana Krzysztofa Nieckarza. I co z tego wyszło? Wielkie nic!!! Lecz zanim ten list wręczyłem – jako dziennikarz – to spotkałem mnóstwo różnych znajomych, dawnych znajomych, m.in. z Darłowa – wśród nich była Pani K. wraz z córką i jak usłyszała ode mnie co i komu mam wręczyć, to się przeraziła i potem powiedziała, że niech będzie tak jak jest. No tak, bo za czasów PO – PSL i kiedy to Gawłowski był przy korycie, to Pani K. – niby taki wróg Gawłowskiego – miała prace w biurze paszportowym Delegatury Urzędu Wojewódzkiego w Koszalinie – trochę to dziwne, a może nie… I dlatego tak wolno, z takimi trudnościami rodziła się – dzięki tak zwanej darłowskiej „opozycji” – gazeta „Twoje Darłowo”, a ja sam musiałem co miesiąc latać po 100 zł po Pani K., bo pracując dla nich musiałem prosić o te wspominanie grosze, żeby móc opłacić rachunki etc. A przecież – pamiętam doskonale grubo wypchaną kopertę banknotami – pieniądze na ten cel dawał Pan Zygmunt K. ze Sławna, ale komuś – pytanie retoryczne zależało na tym, aby opozycja w Darłowie była tylko czymś teoretycznym. Wówczas dałem się wrobić w wiele gówna – przepraszam za słowo, ale jest ono adekwatne do tamtych sytuacji. Pamiętam też jak ta cała „opozycja”, która w wielkiej tajemnicy trzymała to, kto daje pieniądze – K. – i żebym ja nawet nie próbował się tego dowiedzieć, ale jak to zrobiłem – bo ile razy można latać do Pani K. po 100 zł – to po prostu znienawidzono mnie i po jakimś czasie odebrano mi legitymację dziennikarską, pozbawiono stanowiska redaktora naczelnego, ale i tak potem pisałem dla nich, bo większość z nich to tchórze, a cześć miała ogromne problemy z napisaniem czegoś sensownego. Oni tak naprawdę – chociaż do końca nie wiadomo – walczyli z burmistrzem Klimowiczem i starali się zdobyć różnymi metodami jakiś przysłowiowy stołek dla siebie. Zresztą powtarzałem to zawsze, że wolałem mieć takiego wroga jak burmistrz Klimowicz niż ci wszyscy – a z biegiem czasu przybywało ich – moi „sprzymierzeńcy”. Chyba czas najwyższy to spisać, opisać. Ale przecież już pisałem: O Gawłowskim pt. „Misiaczek” a o przejściach w Koszalinie – już współpracowałem z Darłowem – i w Darłowie w tekście (gazetka przedwyborcza z 2018 roku), w artykule pt. „Darłowo czyli kto pociąga za sznurki Klimowicza?” Ale wszystko ma swój kres, wszystko się kiedyś kończy i wszyscy za coś zapłacą.

,,- Gdy władza się zmieniła przestałem się bać o swoje życie, bo Gawłowski mnie do wielu rzeczy przymuszał. On się mścił na ludziach z którymi był skonfliktowany. Mówił, że nasyła na nich kontrole – twierdzi Krzysztof B.

Podał przykład swoich obaw.

– Kiedyś Gawłowski powiedział, że pewien sportowiec, który miał go obrażać, źle skończy. Potem ten sportowiec został ciężko pobity i chyba nawet umarł – odczytywał sędzia wyjaśnienia Krzysztofa B. ze śledztwa,,.
Krzysztof Sapała
22 godz. https://www.facebook.com/ksapala/posts/4111709145521109
https://gk24.pl/krzysztof-b-podtrzymuje-oskarzenia-dalem-gawlowskiemu-400-tysiecy-zlotych-lapowek/ar/c1-14820428?fbclid=IwAR2d1ReH0iVuU5mwZyr69toSqaDhU1uavB9aA-QDOWhE3Rhxr-3fb7Al6Ec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *